wiosna

(…)

a dziewczęta takie piękne (…)

gdybym twardy był i siedział,
z rzadka
wstałbym,
siadł,
powiedział:
„kuuuuurwa…. chyba zaraz zmięknę (…)”

? + o = ?o < x

Algorytm totemu

Taaaak….

… schowałem dziś Jerzemu
drugie siodło od tandemu

(…)

, gdyż zmęczenie w nogach czuję,
a pod presją rurki w dupie
Jerzy sprawnie pedałuje.

Jaram szluga, czytam książkę,
ziewam,
śpiewam
, nawiguję..

Pedłuje Jerzy ;

Paweł Sianko : gitara basowa, śpiewanie w niektórych refrenach, zaklęcia, szepty,

Marek Sianko: gitara pedałowanie

aHTe

ach! te WIERSZE są przepiękne
jeszcze jeden wers i zmięknę
bąka puszczę
albo pęknę (…)
?
(…)

RAPTEM! WTEM!

zniknęło mydło
szalik
sznycel
szyszka
szklanka

4 szprychy się urwały!?

, żeton, lampka
, rondel mały

odjebało piastę,
sen macochy,
nóż Stefana,
czarci rożen,
fletnię pana

i mój beret, pagon, glana

czy więc to pogoda
tak dziś przejebana?
czym więc był ten wybuch?

oooo!

zapytam tego pana…

pytam…    ….      ….

… cisza…

pan ten jakiś jest chujowy
tym się różni od niemowy

, że ma tułów
… nie ma głowy! (???!!!)

 …. ””’……    > taki  dowcip  wyjątkowy?? …   … …. ………
spuszczam wici bez osnowy … <

(…) reset > sen…

…(…)

…sen > ‚czy wstanę nowy?’ (…)

Tak! to było o czterdziestej….

… może o trzydziestej trzeciej?!?

Hmmm, JUŻ WIEEEEeeM!

kosinus temu!

usta miałem pełne dżemu
– wszystko było po staremu.

RAP10* (*RAPTEN!) {na chuj o tym opowiadam?}

widzę:

jeZus
, kciuczek …
, SADDAM!?
, sucha rzepka, szprycha, adam
, znowu szprycha …

???????   piiiiizzzzda blaaadaaa!!!….???

cichy kogut,

pies sąsiada …

,, , zza jezUSA coś wypada:

pompka, szalka, wentyl, szpada…

… czarnej gumy trzy kawałki,

dwa minusy…

, cztery całki,

pół winyla,

ćwierć zapałki….

oraz kostka masła co mnie prosto w mordę trzasła!??

Nieeee no

HALO, myślę sobie…

teraz z ryja chałkę zrobię?

(…) 

>>>>>>

>>>>>>

<<<<

>>>>>>>>>

WEWTEM!  – nowy szok nie mały

CO TU ROBIĄ TE PEDAŁY!!!???

Wcześniej ze mną nie leżały…

ten pęknięty jest …
, ten cały?

…> …… (.), (..)    ,    (…)..,?

.,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

później Jezus – mówię szczerze
przyszedł do mnie na rowerze

przyszedł? … > rower? …. >  …coś pierdolę..

wszak przyturlał się na kole

i rzekł głucho (szeptł mnie w ucho)

… ta opona wyjebała –
co się na poezji znała

boski dar czy czarcia gałła?