(b)Log a rYtm dyskretny, dziesiętny acz zespolony…

poezja zielonej chmury, wędkarstwo i magnokrafty

Posts Tagged ‘rymy dla ziomali co tu dzisiaj stali

Miej szacun

without comments

Elo Ziom,
to moje miasto.
kiedyś tu upiekłem ciasto
gdy nie mogłem w nocy zasnąć
Powinieneś dla mnie klasnąć.

Pindol

without comments

Szczawiem pindol maskowany…

więc…
… a zatem

(...)

yhmm [jebany!] …

(...)

[o żesz kurwa!]

(...)

[żesz o rany!?!]

wiersz ten pięknie w-haftowany
w mego mózgu cztery ściany

Hi-Cior!
co się nie narodził
a już został zapomniany

Zacny ze mnie mistrz śmietany.
Przezabawny, cwany, gładki,
trochę gęsty, trochę rzadki.

.

Do Wielkiego Meteora

without comments

Zakończ projekcję tej zimy
Bo Cię kutasie zwolnimy!

Bzdziongwator

without comments

Kubuś Puchatek / Ursus Niedźwiadek.
i pan Henio informatyk
i pan informatyk Władek

pełno w świecie tych zagadek.

Horda Belfegora

without comments

Dręczysz gardło drąc się wściekle
Sztampa sranie o szatanie
Powiadają nawet dekle
Żeś z Cronosem bywał w piekle.
Muzyk z ciebie jest gówniany
O szatanie znasz slogany
Piekło z soli – Soli Deo
jesteś płytki jak Maleo
masz mą duszę bo mnie wzdęło?
głupiś ty o Belfegorze,
heh, mam pierdnąć może?

(*a dla hordziastych, którzy bez pojęcia: “belfegor” znaczy “bóg wzdęcia”)

Pani Bógosław

z 2 komentarzami

Pan Bóg wszystkich ludzi widzi.
A ci, których nie widzi
(…)
to Żydzi.

/* byłem premierem – jestem poetą. potem będę goździkiem, a może lornetą */

Oj byłbym zapomniał
(skleroza. O Jezu!)
Bardzo chciałbym kiedyś zostać
Słojem pełnym majonezu.

RE:

Jeśli prawdą jest co piszesz,
panie kiedyś kurwa gładki,
może raczysz mnie oświecić,
com wpierdolił do sałatki.

Kiedy nie-lojal, wtedy nie-radość.
Jak nie uduszę – potnę w talara.
Szpetna sałatka – specjalna kara.
(Klatka? serwatka? lewe oko? Matka!
a może…
bigos? betoniarka? jezioro? piwnica?
jurand? akwarium? świerki? lutownica?

/ dr Pani Kaczysław! /

RE: re

Każdy szefa pomysł,
szczerze mnie zachwyca..
ale nie jezioro, na świętego cyca.

Za to OKO
jest
SPOKO!

czołem dotknę stóp sąsiadki

pozdrowienia!

/ Nie-pan kiedyś gładki. /