(b)Log a rYtm dyskretny, dziesiętny acz zespolony…

poezja zielonej chmury, wędkarstwo i magnokrafty

Posts Tagged ‘duchświntuch

Do Wielkiego Meteora

without comments

Zakończ projekcję tej zimy
Bo Cię kutasie zwolnimy!

Ciepłoh

without comments

piko-wata z nogą w tywie
wiotką matę w niebo wpiekło
ktoś się ślizgnął
coś wyciekło

znó(u)w(f) usłyszę szept zapadki

“zdebugować winnyś szmatki”

a w bocianiej wytrawiarce
konflikt znamionowej natki

period (w pyte!) cykać sto trzydziestym zaczął vatem

wnet ujrzałem z buch -em bat -em
tajemniczą mroczną

postać
(…)
czy poleżeć?

Written by duchświntuch

maj 27, 2008 at 13:20

Pani Bógosław

z 2 komentarzami

Pan Bóg wszystkich ludzi widzi.
A ci, których nie widzi
(…)
to Żydzi.

/* byłem premierem – jestem poetą. potem będę goździkiem, a może lornetą */

Oj byłbym zapomniał
(skleroza. O Jezu!)
Bardzo chciałbym kiedyś zostać
Słojem pełnym majonezu.

RE:

Jeśli prawdą jest co piszesz,
panie kiedyś kurwa gładki,
może raczysz mnie oświecić,
com wpierdolił do sałatki.

Kiedy nie-lojal, wtedy nie-radość.
Jak nie uduszę – potnę w talara.
Szpetna sałatka – specjalna kara.
(Klatka? serwatka? lewe oko? Matka!
a może…
bigos? betoniarka? jezioro? piwnica?
jurand? akwarium? świerki? lutownica?

/ dr Pani Kaczysław! /

RE: re

Każdy szefa pomysł,
szczerze mnie zachwyca..
ale nie jezioro, na świętego cyca.

Za to OKO
jest
SPOKO!

czołem dotknę stóp sąsiadki

pozdrowienia!

/ Nie-pan kiedyś gładki. /