(b)Log a rYtm dyskretny, dziesiętny acz zespolony…

poezja zielonej chmury, wędkarstwo i magnokrafty

Posts Tagged ‘cioty

Wojtek W.

without comments

jestem pedałem, hu hu huuuuuu
oto mój chłopak, Wojtek W.
do jego bloga link jest
TUUUUUU

Horda Belfegora

without comments

Dręczysz gardło drąc się wściekle
Sztampa sranie o szatanie
Powiadają nawet dekle
Żeś z Cronosem bywał w piekle.
Muzyk z ciebie jest gówniany
O szatanie znasz slogany
Piekło z soli – Soli Deo
jesteś płytki jak Maleo
masz mą duszę bo mnie wzdęło?
głupiś ty o Belfegorze,
heh, mam pierdnąć może?

(*a dla hordziastych, którzy bez pojęcia: “belfegor” znaczy “bóg wzdęcia”)

Cała prawda o tych, co gówno w(jedzą) i gównem karmią.

without comments

/* mowa o tym chuju z PiSu, który wąchy ma do kolan */

chuje chuje chuje chuje wąchy chuje chuje
chuje wąchy chuje chuje wachy chuje chuje

(oraz ten, co ma wąs, jak go widzę – VOMIT! Protestuję, nie życzę sobie [to KURWA! działa tak jak film o sraniu - a takich w telewizji nie ma!!!], to nie żart, chcę by on go obciął, kurwa mać – to nie jest kategoria obciach [oni w tej domyślnie], to jest kategoria “zetnij to bądź przytnij, bo wzbudzasz obrzydzenie wsród tych DLA KTÓRYCH PRACUJESZ!!! [choc wy mówicie RZĄDZISZ]! To nie żart a protest! Estetyka… To kurwa nie jest śmieszne, acz jest niechigieniczne… Skąd wiedzieć mam czy prawdę mówisz [BUHAHAHA - srawdę, chujawdę], skoro nie widzę twoich ust! PROTESTUJĘ! Rozumiem – polski wąs to pagon. Ale przecież Napoleon to dziś tylko trunek! Okaż sczyptę szacunku i przytnij to bagno! Przecież i tak wśród prawdziwych polaków będziesz admirałem.

Szacunek do ludzi wszyscy solidarnie osrywacie! Twoje to coś: (broda-to-czy-wąs) to dla odmiany Twój prywatny brak szacunku dla naszych żołądków…

Nie żartuję! Boję się włączyć telewizor, by przypadkiem nie zobaczyć tego co tobie dodaje pewnie prestiżu a mnie odbiera apetyt.

Pani Bógosław

z 2 komentarzami

Pan Bóg wszystkich ludzi widzi.
A ci, których nie widzi
(…)
to Żydzi.

/* byłem premierem – jestem poetą. potem będę goździkiem, a może lornetą */

Oj byłbym zapomniał
(skleroza. O Jezu!)
Bardzo chciałbym kiedyś zostać
Słojem pełnym majonezu.

RE:

Jeśli prawdą jest co piszesz,
panie kiedyś kurwa gładki,
może raczysz mnie oświecić,
com wpierdolił do sałatki.

Kiedy nie-lojal, wtedy nie-radość.
Jak nie uduszę – potnę w talara.
Szpetna sałatka – specjalna kara.
(Klatka? serwatka? lewe oko? Matka!
a może…
bigos? betoniarka? jezioro? piwnica?
jurand? akwarium? świerki? lutownica?

/ dr Pani Kaczysław! /

RE: re

Każdy szefa pomysł,
szczerze mnie zachwyca..
ale nie jezioro, na świętego cyca.

Za to OKO
jest
SPOKO!

czołem dotknę stóp sąsiadki

pozdrowienia!

/ Nie-pan kiedyś gładki. /