(b)Log a rYtm dyskretny, dziesiętny acz zespolony…

poezja zielonej chmury, wędkarstwo i magnokrafty

Ciepłoh

Skomentuj »

piko-wata z nogą w tywie
wiotką matę w niebo wpiekło
ktoś się ślizgnął
coś wyciekło

znó(u)w(f) usłyszę szept zapadki

“zdebugować winnyś szmatki”

a w bocianiej wytrawiarce
konflikt znamionowej natki

period (w pyte!) cykać sto trzydziestym zaczął vatem

wnet ujrzałem z buch -em bat -em
tajemniczą mroczną

postać
(…)
czy poleżeć?

Written by duchświntuch

maj 27, 2008 @ 13:20

Dodaj komentarz